Refleksje, nagrody i rezerwacje
Kiedy zbliżamy się do końca roku szkolnego, zastanawiam się nad dwoma ostatnimi latami w gimnazjum i przyszłymi podróżami. Jesteśmy dwie trzecie drogi do gimnazjum, a liceum wydaje się teraz tuż za rogiem. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpiło wiele zmian. W najbliższej i najbliższej przyszłości będzie ich znacznie więcej. Mój umysł wiruje nad refleksjami, nagrodami i rezerwacjami zajmującymi tę samą przestrzeń.

Nasza rodzina zawsze postrzegała edukację jako podróż i jako taka eksperymentowała i ulepszała naszą drogę przez lata nauki i rozwoju społecznego. Mój syn albo dobrze prosperował, albo ledwo przetrwał szkołę Montessori, akademię w stylu europejskim, szkołę czarterową, szkołę publiczną, szkołę domową, szkołę internetową oraz szkołę łączącą edukację domową / publiczną. Były wzloty, upadki, zwroty akcji, głębokie niepowodzenia i wielkie sukcesy.

Ostatnie dwa lata były wielkim sukcesem. Program łączenia szkół domowych i publicznych, w którym uczęszczał do szóstej i siódmej klasy, był doświadczeniem, nad którym z radością się zastanawiam, podekscytowany rozwojem akademickim i społecznym, jaki w nim widziałem. Rozkwitał w sytuacji, w której uczęszczał do szkoły dwa dni w tygodniu, a pozostałe trzy pracował w domu. Zaprzyjaźnił się, dobrze współpracował z rówieśnikami, stawił czoła wyzwaniom, które wcześniej spowodowałyby bolesną porażkę, i po dwóch latach wychodzi ze szkoły zupełnie innym młodym mężczyzną niż dziecko, które weszło do niej dwa lata temu. Widzimy nagrody za jego pracę, naszą cierpliwość i pomoc niesamowitych, wspierających nauczycieli.

Bez wahania zarejestrowałbym go w ósmej klasie. Ale ten sam mały chłopiec, który wszedł do szóstej klasy, to zupełnie inna nastolatka. Złożył prośbę, po wielu badaniach i głębokich przemyśleniach. Poprosił, aby uczęszczał do lokalnego gimnazjum w pełnym wymiarze godzin na ósmą klasę.

Bomba. Nie tego się spodziewałem. Strach, terror, trochę podniecenia, mnóstwo zastrzeżeń. Ale także akceptacja. I rezygnacja ze świadomości, że ten facet nie jest już dzieckiem, ale młodym mężczyzną, który jest gotów zabrać głos w swoich planach edukacyjnych. Posiadanie Aspergera rzadko powstrzymywało go, gdy chce osiągnąć cel. Dlaczego teraz?

Rezerwacje Stres jest o wiele niższy, gdy szkoła trwa tylko dwa dni w tygodniu. Pięć dni będzie wielką zmianą. Szkoła jest większa. Nauczyciele będą wymagający. Praca poza szkołą zajmie dużo czasu. Dzieci go nie poznają. Czy osądzą go surowo? Czy zdobędzie przyjaciół? Czy jego umiejętności społeczne będą przeszkodą, czy też zrobi to, co zawsze, i znajdzie małą grupę dzieci, które docenią go pomimo jego dziwactw?

„Gimnazjum” zawsze wydawało mi się przekleństwem. Wciąż przychodzą mi na myśl moje własne doświadczenia i nie zawsze są to pozytywne wspomnienia. Wydawało się, że te lata bardziej dotyczyły przetrwania niż czegokolwiek innego. Ale moja podróż i jego podróż nigdy nie były takie same. Nasze doświadczenia nigdy nie były takie same. Zastrzeżenia te oparte są na smutnych i frustrujących doświadczeniach z jego młodości, zmieszanych z osobistym uprzedzeniem z moich własnych zmagań w szkole średniej.

W rzeczywistości moje jedyne zastrzeżenie powinno dotyczyć nieznanego, co zawsze sprawiało, że czułem się nieswojo. Rzeczywistość polega na tym, że refleksja nad nagrodami z ostatnich kilku lat powinna przyćmić zastrzeżenia, jakie mam wobec przyszłości i nadchodzących zmian. Jeśli potrafię zachować tę rzeczywistość w pamięci, wszyscy jesteśmy gotowi na to, co dopiero nadejdzie.

Instrukcje Wideo: "Jak żyć długo, mądrze i szczęśliwie? Refleksje neurobiologa" - prof. Jerzy Vetulani (Grudzień 2021).