Zajmuje wioskę
Droga Wspólnota Żałobna,

Miałem niesamowite wrażenia i muszę ci o tym opowiedzieć.

Jeśli odwiedzasz nas od dłuższego czasu, słyszysz jedną rzecz - znaleźć grupę wsparcia. Ludzie, którzy przeszli przez to, przez co przechodzicie WIEDZ. Oni to rozumieją. Mogą być ogromną pomocą. Co najważniejsze, od razu dowiadujesz się, że nie wariujesz i że możesz przetrwać. Moja ostatnia wycieczka to potwierdza.

Rozpoczynanie odysei w jakiejkolwiek agencji rządowej jest zniechęcające. Dla pewnego weterana sił powietrznych Wietnamu wydawało się to przytłaczające. W rzeczywistości był odkładany na lata. Ale problemy zdrowotne w końcu przesunęły potrzebę na górę listy.

Bardzo go uspokoił fakt, że ktoś może poruszać się po labiryncie, rozumieć pytania, wiedzieć, czego się spodziewać, śledzić formalności i wyjaśniać w sposób łatwo zrozumiały. Był zastraszony, że musiał przewozić transport z jednego zakładu do drugiego, nigdy w żadnym z nich nie był. Co jeśli przegapi wracającą furgonetkę? Skąd miałby wiedzieć, kiedy wychodzi?

Ten były żołnierz nie musiał się martwić, ale wtedy o tym nie wiedzieliśmy.

Gdy tylko wszyscy usiedli w furgonetce, zapytano go, czy po raz pierwszy jedzie do „dużego szpitala w centrum”? Procedura odzyskania jazdy została dokładnie wyjaśniona. Nie odejdą dopóki wszyscy ośmiu pasażerów nie zostanie rozliczonych. Bez względu na to, jak długo trwała twoja procedura, będą na ciebie czekać i chętnie to zrobią. Wszyscy tam byli i tak zrobili.

A potem oczywiście: „Gdzie służyłeś?”

Istnieje fraza charakterystyczna dla Nam weterynarzy, dzięki czemu są od razu znani.

"Witaj w domu".

Dla wielu z nas ból tamtej epoki i wspomnienia o braku szacunku dla żołnierzy wciąż są ranami dalekimi od wyleczenia. Malkontent z wojną i rządem niesłusznie odwiedzono wojowników. Wielu z nich nie było mile widzianych w domu, ale raczej pogardzanych za udział. Nie miało znaczenia, że ​​wiele z nich zostało sporządzonych i nie miało innego wyboru, jak tylko służyć. Trzeba przyznać, że weterynarze z tamtej epoki zmobilizowali się, aby upewnić się, że żaden inny żołnierz nigdy nie zostanie zniesławiony w ten sposób. Wielu cywilów przyłączyło się do tej sprawy. To, drodzy przyjaciele, jest siłą grupy wsparcia.

Zatrzymaliśmy się w holu szpitala, żeby przeczytać znaki i ustalić nasze położenie.

„Witaj w domu, Sir. Czy mogę pomóc ci coś znaleźć? Eskortowano nas do właściwej windy i powiedzieliśmy, jak znaleźć to, czego potrzebowaliśmy. Pomagająca nam osoba nie była członkiem personelu, ale innym weterynarzem Nam, który przypadkiem przechodził.

„Jesteś zalogowany, Sir. Chodź tędy." Sir, Sir, Sir. Tak, to był ich trening. Formalności, które już nie były w służbie, mogły zostać zniesione, ale nie były. Poziom szacunku był ciepły. Niewielu z tych Chłopców z Ciastek zdałoby egzamin, ale honor, jaki im zapłacili, nigdy się nie wahał.

Będąc uprzejmym, wielu żołnierzy podziękowało członkom personelu za opiekę. „Och, nie, proszę pana, dziękuję za waszą służbę.”

Lobby było zatłoczone i głośne, kiedy usiedliśmy na krzesełkach, aby poczekać na innych jeźdźców na podróż powrotną. Patrzyliśmy, jak mężczyzna na wózku inwalidzkim podchodzi do połowy dużej przestrzeni i zatrzymuje się na czyimś krześle. „Hej, byłem na 101. miejscu! Kiedy byłeś? Wielu żołnierzy nosiło czapki lub koszulki z napisem: wstążki, nazwy statków lub oddział usług. Bracia i siostry w ramionach z łatwością nawiązali rozmowy. W tym tłumie nie było obcych. Wszyscy mieli wspólną więź. Wyglądało na to, że cały świat jest wielkim zjazdem rodzinnym i chyba tak było. Najgorszy i najlepszy rodzaj.

Mężczyzna z białą laską zbliżył się do naszej grupy. Czy było gdzieś krzesło? „Tak, proszę pana, właśnie tutaj. Sięgam po twoją rękę. Masz stolik do kawy o godzinie drugiej, a potem jesteś wolny na tym krześle. Witaj w domu, Sir. Usiądź tutaj. ” Nowo przybyły wspomniał o zapachu kawy, czy w pobliżu był garnek? „Tak jest, proszę pana. Cieszę się, że mogę ci trochę dać. Jak ci się podoba?"

Do tej pory byłem przyzwyczajony do dowodów wzajemnego podziwu społeczeństwa. NIE przywykłem słyszeć tego od weterynarza, z którym przyjechałem. A jednak to właśnie teraz wracał z kawą dla kogoś, z kim będzie rozmawiał przez następne 20 minut.

Jego życie zmieniło się tego dnia. Nie czuł już, że musi ukryć swoją służbę. Nie martwił się, że ktoś może nie chcieć o tym słyszeć. Należał do swego rodzaju. Czuł się akceptowany i szanowany. Było tyle rzeczy, których nie musiał wyjaśniać.

Twoja grupa wsparcia może być małym zgromadzeniem w budynku kościoła lub bibliotece. Wpływ, jaki taka grupa może mieć na swoich uczestników, jest nie mniej cudowny niż powyższa historia. Proszę, spotkaj się z ludźmi, którzy cię znają, zanim jeszcze wejdziesz do drzwi. Niech ktoś ci pomoże, żebyś tam dotarł, dopóki nie zdołasz zrobić tego sam. Tak, potrzebujesz tego. Tak, TAK, zasługujesz na to. Tak, to pomoże. I możesz być w stanie pomóc komuś innemu.

To zajmuje wioskę. Sięgnij, moi wiejscy ludzie. Połączyć. Odbierz swoje życie. Żyć ponownie. Dla nas wszystkich jest

Shalom.

Instrukcje Wideo: Total War Three Kingdoms - Zajmujemy wioski #2 (Wrzesień 2020).