Bądźcie współczujący sobie
Czasami, jeśli doznałeś poronienia (lub innej znaczącej dla ciebie straty), nowa trauma może pogłębić starą traumę, nawet jeśli problemy wydają się niezwiązane.

W zeszłym tygodniu uczestniczyłem w pogrzebie dla właściciela mojej firmy. Walczył z agresywną postacią raka od dwóch lat, ale pomimo tego, że był to prawdopodobny wynik, nie zmniejszył straty. Jego strata oznacza także utratę firmy i zbliżające się bezrobocie.

Chociaż straty te są zarówno poważne, jak i smutne, tak naprawdę mają niewiele wspólnego z moimi poronieniami lub utratą córki. Jednak siedząc w upale, w kaplicy, na cmentarzu, myślałem nie tylko o moim szefie i przyjacielu, ale także o moich innych stratach.

Wkrótce po swojej stracie prawdopodobnie oczekujesz tego rodzaju połączenia. Ogólnie twoje uczucia są surowe i delikatne, a czasem wszędzie. Ktoś, kto patrzy na ciebie w niewłaściwy sposób, może cię wyruszyć, nie mniej pogrzeb. Jednak jeśli minęło trochę czasu od twoich strat, ten rodzaj połączenia może cię zaskoczyć.

Prawda jest taka, że ​​nie sądzę, abyśmy „przeżyli” poronienie lub jakąkolwiek inną znaczącą stratę. Kulturalnie kładziemy duży nacisk na „ssanie”, „kontynuowanie” i „kładzenie twarzy do gry”. Odwaga, odwaga, nadzieja i optymizm to wszystko w porządku. Myślę jednak, że potrzeba większej odwagi, by uznać, że coś jest nadal bolesne i zawsze może być bolesne, niż udawać, że wszystko jest w porządku, gdy tak nie jest.

Więc co robisz, kiedy ponownie odczuwasz swoje uczucia związane ze swoją stratą, kiedy myślałeś, że dobrze sobie radzisz? Najpierw okażcie sobie trochę współczucia. Prawdopodobnie ofiarowałbyś współczucie komuś innemu w mgnieniu oka, ale nie zawsze jesteśmy tak cierpliwi wobec siebie. Weź oddech, powiedz temu wewnętrznemu krytykowi, aby wybrał się na wędrówkę i przez kilka chwil poczuj się życzliwie. Podobnie jak medytacja, uważność i wiele innych rzeczy, współczucie jest praktyką. Na początku może to być trudne, ale w miarę ćwiczeń będziesz w tym lepszy.

Opieraj się na swoich uczuciach i obawach, nawet jeśli sprawiają, że czujesz się okropnie. Jako ludzie jesteśmy gotowi unikać nieprzyjemności i konfliktów. A jednak oczekiwanie, że będziemy musieli poradzić sobie z naszymi uczuciami i energia, którą spędzimy, starając się ich uniknąć, są znacznie gorsze niż faktyczne radzenie sobie z nimi. Jak mówi stare przysłowie: „Strach sprawia, że ​​wilk wydaje się większy niż on”.

Bądź cierpliwy wobec siebie i procesu żałoby. Wiele razy po moich stratach bardzo niecierpliwiłem się z rozpaczy. Chciałem po prostu z tym skończyć. Chciałem tylko znów poczuć się szczęśliwy. Chciałem móc to wszystko wyłączyć za pomocą przełącznika. Rozumiem teraz, że proces ten może trwać przez całe życie. Nie płaczę już codziennie. W niektóre dni wcale o tym nie myślę, a jednak widzę, że zawsze mogą pojawić się problemy związane z tymi stratami. Łatwo jest myśleć, że nie robisz postępów tylko dlatego, że od czasu do czasu próbujesz poradzić sobie z różnymi problemami. Jednak skuteczne radzenie sobie z tymi problemami jest częścią procesu i postępu. Pamiętaj, że życie nie jest grą planszową. Nie ma oficjalnego „kwadratu końcowego”.

Instrukcje Wideo: Bądźcie sobie poddani - Tarnów 2018 (cz.7) - Remigiusz Recław SJ (Sierpień 2020).